Putin: Chciwość i nieodpowiedzialność stoją za wypadkiem na Wołdze

14 lipca 2011

Premier Rosji Władimir Putin powiedział w czwartek, że przyczynami niedzielnej katastrofy statku turystycznego na Wołdze są "nieodpowiedzialność i chciwość". W tragicznym wypadku śmierć poniosło co najmniej 113 osób.

Putin przebył z nieoczekiwaną wizytą do Tatarstanu, gdzie na Wołdze statek "Bułgaria" przy dużej fali przewrócił się na bok i zatonął.

"Jest tak wiele ofiar, tyle dzieci zginęło, to straszne, że płaci się taką cenę z powodu nieodpowiedzialności, zaniedbań, chciwości i ogromnego naruszenia zasad bezpieczeństwa" - podkreślił premier.

Według ostatniego bilansu rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, ze statku wydobyto 113 ciał, w tym 27 dzieci; 79 osób uratowano. Według różnych źródeł na dwupokładowym statku znajdowało się od 192 do 209 ludzi. Statek był przystosowany do przewozu 140 osób.

Putin udał się w czwartek do Kazania, stolicy Tatarstanu, aby wziąć udział z obradach komisji rządowej, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy na Wołdze.

"Jak to jest, że firma, która nie ma licencji, może działać. Jak były sprzedawane bilety w porcie. Kto dał na to zgodę. Jak oni opuścili port, jak port mógł zawrzeć umowę z tą firmą, któa nie ma żadnego zezwolenia na prowadzoną działalność. Gdzie był Rostransnadzor i inne resorty" - pytał retorycznie premier.

Według rosyjskiej prokuratury generalnej statek "Bułgaria", zbudowany w 1955 roku w Czechosłowacji, "nie miał licencji na przewóz pasażerów, jego lewy silnik nie działał i jednostka była przeciążona". 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane