I prezes SN apeluje do Senatu. Chodzi o wybór ławników i zaufanie do sądów

Zbigniew Kapiński
I prezes SN apeluje do marszałek Senatu o przeprowadzenie wyboru ławników SN „z należytą powagą”PAP Archiwalny / Piotr Nowak
dzisiaj, 20:27

I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński zaapelował do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o przeprowadzenie procedury wyboru ławników SN z należytą rozwagą i świadomością jej znaczenia dla obywateli oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Jak podkreślił, ma to pomóc w odbudowie zaufania do państwa.

Senat rozpoczął wybór ławników do Sądu Najwyższego

W początkach czerwca Senat rozpoczął procedurę wyboru 30 ławników do Sądu Najwyższego na kolejną kadencję. Kadencja ławników trwa cztery lata, kolejna rozpocznie się 1 stycznia 2027 r. i zakończy 31 grudnia 2030 r.

W czwartek na stronie SN zamieszczono pismo I prezesa tego sądu do marszałek Senatu wystosowane w związku z tą procedurą.

Jak przypomniał I prezes SN „doświadczenia lat 2023–2025 nakazują przypomnieć, że znaczna większość ławników obecnej kadencji odmawia albo odmawiała wykonywania obowiązków orzeczniczych”. „Problem ten nie ma charakteru incydentalnego. Znajdował on odzwierciedlenie również w kierowanych do Senatu wnioskach o odwołanie ławników SN, opartych na zarzucie niewykonywania obowiązków ławnika. Skutki tej sytuacji obciążają niestety obywateli oczekujących na rozpoznanie ich spraw” - ocenił Kapiński.

Problem z ławnikami Sądu Najwyższego i odmową orzekania

Przed czterema laty - jesienią 2022 r. - Senat wybrał na czteroletnią kadencję 30 ławników, z których 26 było zgłoszonych przez Komitet Obrony Demokracji. Tych ponad 20 ławników odmawia orzekania w składach z udziałem sędziów powołanych po 2017 r. w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa po zmianach wprowadzonych za rządów PiS.

Jak w związku z tym zaznaczył Kapiński w piśmie do marszałek Senatu, podniesiony problem nie ma charakteru incydentalnego. I prezes SN przypomniał też, że znajdował on odzwierciedlenie w kierowanych do Senatu wnioskach o odwołanie ławników SN, które opierały się właśnie na zarzucie niewykonywania obowiązków ławnika. Wnioski te były składane w minionych latach przez poprzednią I prezes SN Małgorzatę Manowską. Senat ich nie uwzględniał.

Kapiński wskazał, że w związku z tym, iż ławnicy SN są wybierani przez Senat, to w ramach procedury senackiej „dokonuje się zasadniczej weryfikacji osób, które przez kolejne cztery lata mają współuczestniczyć w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości” w tym sądzie.

I prezes SN podkreślił przy tym, że sposób, w jaki Senat dokonuje tej weryfikacji ma bezpośrednie znaczenie dla realnej możliwości orzekania przez SN w sprawach, w których przepisy przewidują udział ławników - czyli w sprawach dyscyplinarnych, w tym tych dotyczących sędziów czy prokuratorów, a także przy rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych, które „z założenia dotyczą przypadków wymagających nadzwyczajnej interwencji Sądu Najwyższego dla ochrony praw jednostki”.

Prezes Kapiński zaznaczył, że sprawne funkcjonowanie składów ławniczych nie jest wyłącznie sprawą SN, lecz „podstawowym elementem zaufania obywateli do państwa oraz obudowywania nadszarpniętego przez ponad 10-letnie spory polityków autorytetu władzy sądowniczej”. W związku z tym zwrócił się do Senatu z apelem, aby wybór ławników SN „nie ograniczał się wyłącznie do wskazania osób, które dana większość senacka uważa za godne wyróżnienia tą zaszczytną funkcją”, jeżeli „z góry lub w sposób trwały nie zamierzają (one) wykonywać obowiązków związanych ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości”.

„W celu odbudowy zaufania do wymiaru sprawiedliwości niezbędne jest, aby kandydaci na ławników nie byli kojarzeni z żadną stroną sceny politycznej ani organizacjami, którym przypisuje się jednoznaczne konotacje polityczne” - podkreślił prezes Kapiński.

Jak wskazał kandydaci na ławników SN powinni mieć pełną świadomość, że funkcja ta „nie ma charakteru honorowego, lecz wiąże się z powierzeniem władzy publicznej i odpowiedzialności, jaka się z tym wiąże”. „Rzeczpospolita potrzebuje osób, które rozumieją, że służba publiczna nie polega na wybieraniu tylko tych obowiązków, które odpowiadają ich osobistym przekonaniom” - napisał Kapiński.

„Dlatego apeluję, aby zbliżająca się procedura wyboru ławników SN została przeprowadzona z należytą powagą i świadomością jej konsekwencji dla obywateli i SN, tak aby odbudowywać zaufanie do państwa. Ze swojej strony deklaruję wszelką gotowość i pomoc w podjęciu działań służących wygaszeniu konfliktów, które wyniszczają wymiar sprawiedliwości, negatywnie odbijając się na obywatelach RP” - zwrócił się Kapiński w swoim piśmie do marszałek Senatu.

Spór wokół I prezesa SN i roli ławników

W końcu maja prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa SN. Wkrótce potem Rada Ławnicza SN reprezentująca większość ławników mijającej kadencji oceniła w uchwale, że Kapiński „nie był i nie jest legalnym sędzią Sądu Najwyższego”, wobec czego nie można uznać, by „został obrany legalnie I prezesem SN”.

Ławnicy w Sądzie Najwyższym pojawili się w 2018 r. po wejściu w życie uchwalonej w czasach PiS ustawy o SN. Ławnicy uczestniczą w SN w rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych oraz spraw dyscyplinarnych m.in. sędziów. Ławników wybiera Senat w głosowaniu jawnym. Kadencja, na którą przed miesiącem ogłoszono nabór, będzie trzecią kadencją ławników w SN.(PAP)

mja/ ef/ rbk/

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png