Syn Kadafiego: pokonamy powstańców w Libii

20 kwietnia 2011

Syn libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego, Seif al-Islam, powiedział we wtorek wieczorem, że jest optymistą i uważa, że siły rządowe zdławią powstanie, które trwa od ponad dwóch miesięcy. Obiecał, że władze nie będą się mściły na rebeliantach.

"Jestem wielkim optymistą, zwyciężymy" - oświadczył syn Kadafiego, którego przemówienie nadała telewizja Allibya. Ocenił, że "sytuacja zmienia się każdego dnia" na korzyść reżimu w Trypolisie.

Seif al-Islam zadeklarował, że władze nie zamierzają mścić się na powstańcach, których tymczasową stolicą jest Bengazi, ok. 1000 km na wschód od Trypolisu. Ostrzegł jednocześnie, że "użycie siły spotka się jedynie z użyciem siły", a ci, którzy wystąpią przeciwko Muammarowi Kadafiemu, islamowi, bezpieczeństwu kraju i jedności narodowej, "poniosą konsekwencje". Zasady te to tzw. czerwone linie, zdefiniowane przez syna Kadafiego w 2007 roku.

Młody Kadafi oświadczył także, że przywódcy rebeliantów w Misracie i Zintanie są "handlarzami narkotyków albo biznesmenami, którzy chcą uniknąć płacenia kredytów" w wysokości dziesiątków milionów dolarów.

Dodał, że z powodu toczących się w Libii walk i wyjazdu cudzoziemskich pracowników zawieszone zostały warte wiele miliardów dolarów kontrakty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.