Tomasz Wróblewski: Zapiszcie mnie do wariatów

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
11 sierpnia 2010

Ocieplenie się wypaliło. Teraz popekonomia jest trendy. Autorytety dyndające dotychczas na drzewach Rospudy dziś tłumaczą prawa rynku. Liczby potrafią być nieznośne, ale na potrzeby idei nie trzeba się wysilać. Wystarczy kilka prawd, sporo kawiarnianej swady. No i oczywiście wróg. Najlepiej tradycyjny uczony odporny na postępowe idee. Rok temu przeklęci byli klimatolodzy, którzy wykazywali matactwa ekologów. Dziś wrogami są profesorowie. Ekonomiści wariaci, jak ich nazywa premier Tusk.

Uczeni uparcie powtarzający, że jak się z balonu spuszcza powietrze, to nie ma możliwości, żeby nas uniósł w górę. Nie da się z deficytu zrobić wzrostu, a zwiększonych podatków przekuć we wzrost prywatnych wydatków. Ale logika nie jest trendy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.