Linie demarkacyjne w naszej polityce nigdy nie były klarowne. Lewica pilnowała interesów postpeerelowskich elit – nie zawsze ludzi pracy. Konserwatywna prawica interesów związków zawodowych – nie zawsze propaństwowych. I teraz ci liberałowie, podnoszący podatki. – Czy możesz mi rozszyfrować polską scenę polityczną – prosił mnie wczoraj amerykański dziennikarz, ze zdumieniem wpatrujący się w krzyżowy show pod pałacem prezydenckim.
No, właśnie... Czy SLD – jako jedyna w Europie lewicowa partia popierająca podwyżkę egalitarnego podatku VAT – jest jeszcze lewicą? Czy Platforma Obywatelska, ustami Michała Boniego mówiąca o odzyskiwaniu 40 mld, które podatnicy zabrali państwu w obniżonych podatkach, ma coś wspólnego z ideałami Smitha i Hayka? A PiS? Czy partia oddana jednej idei – pamiętania o katastrofie lotniczej – i wierna grupce rozhisteryzowanych demonstrantów, jest jeszcze pełnowymiarową partią?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)