Tomasz Wróblewski: Krótki wykład o partiach krzyża

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
4 sierpnia 2010

Linie demarkacyjne w naszej polityce nigdy nie były klarowne. Lewica pilnowała interesów postpeerelowskich elit – nie zawsze ludzi pracy. Konserwatywna prawica interesów związków zawodowych – nie zawsze propaństwowych. I teraz ci liberałowie, podnoszący podatki. – Czy możesz mi rozszyfrować polską scenę polityczną – prosił mnie wczoraj amerykański dziennikarz, ze zdumieniem wpatrujący się w krzyżowy show pod pałacem prezydenckim.

No, właśnie... Czy SLD – jako jedyna w Europie lewicowa partia popierająca podwyżkę egalitarnego podatku VAT – jest jeszcze lewicą? Czy Platforma Obywatelska, ustami Michała Boniego mówiąca o odzyskiwaniu 40 mld, które podatnicy zabrali państwu w obniżonych podatkach, ma coś wspólnego z ideałami Smitha i Hayka? A PiS? Czy partia oddana jednej idei – pamiętania o katastrofie lotniczej – i wierna grupce rozhisteryzowanych demonstrantów, jest jeszcze pełnowymiarową partią?

Pozostało 2% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.