W banku witają cię z uśmiechem. W galerii handlowej pytają, w czym mogą pomóc. W serwisie samochodów tłumaczą, co i dlaczego wymienili. W restauracji upewniają się, czy smakowało. Dlaczego u lekarza ma być inaczej?
Schludny wygląd i odpowiedni strój, uprzejme zachowanie wobec pacjentów - to dzisiaj standard w prywatnych przychodniach. Ich właściciele ustalają regulaminy i skutecznie je egzekwują.
Odwrotnie w publicznych placówkach, gdzie często dyrektorzy boją się zwrócić uwagę swoim pracownikom, w obawie, że ci zrezygnują z pracy - konstatuje "Gazeta Wyborcza".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)