Udaremniono gigantyczny przemyt: 35 ton broni na pokładzie samolotu z Korei Płn.

12 grudnia 2009

Władze Tajlandii zatrzymały dziś samolot z 35 tonami broni na pokładzie, który przyleciał do Bangkoku z Korei Północnej.

Jak podał rzecznik rządu tajlandzkiego, pilot czarterowego samolotu prosił o zgodę na lądowanie na stołecznym lotnisku Don Muang w celu zatankowania paliwa.

"Kiedy przedstawiciele władz weszli na pokład, odkryli, że maszyna jest pełna broni" - powiedział rzecznik Panitan Wattanayankorn. Pięcioosobowa załoga - Białorusin i czterech Kazachów - została zatrzymana z powodu nielegalnego handlu bronią. Przewożono m.in. rakiety przeciwlotnicze, materiały wybuchowe, granatniki przeciwpancerne.

Samolot przyleciał z północnokreańskiej stolicy Phenianu

Samolot przyleciał z północnokreańskiej stolicy Phenianu i został przeszukany po informacji uzyskanej od amerykańskich służb specjalnych - poinformował rzecznik tajlandzkiego lotnictwa wojskowego Montol Suchookorn.

Według źródeł rządowych w Tajlandii broń miała trafić do Sri Lanki. Sam rzecznik rządu powiedział jedynie: "Mogę jedynie powiedzieć, że był to lot czarterowy, a samolot pochodzi z kraju wschodnioeuropejskiego". Z kolei AP podała, że samolot transportowy Ił-76 pochodzi z Kazachstanu.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.