Prymas Czech, Arcybiskup Pragi, kardynał Miloslav Vlk przyznał w niezwykle szczerym wywiadzie dla czeskiej telewizji, że uważa za "porażkę" dwadzieścia lat swej posługi biskupiej w stolicy Czech.
"W ciągu 20 lat spędzonych w Pradze nie zdołałem osiągnąć prawie niczego w wymiarze kościelnym i politycznym" - podkreślił 77-letni metropolita, mianowany arcybiskupem Pragi przez Jana Pawła II tuż po aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji w 1989 roku.
Wśród swych porażek kardynał Vlk wymienił brak konkordatu oraz to, że nadal nie rozwiązano w Czechach sprawy własności dóbr kościelnych, zagrabionych przez komunistów, zwłaszcza zaś sprawy statusu praskiej katedry św. Wita, pozostającej własnością państwa.
"To są długi, które zostawiam memu następcy" - dodał kardynał Vlk, odchodzący wkrótce na emeryturę. "Ze strony czeskiego Kościoła jest dobra wola, ale brakowało jej po stronie polityków" - zauważył metropolita Pragi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu