Dziennik Gazeta Prawana logo

Łódzcy artyści chcą ratować ŁKS

15 września 2009

"Loża Przyjaciół ŁKS", ma zostać stworzona przez łódzkich artystów podczas czwartkowego meczu 1. ligi piłki nożnej pomiędzy ŁKS Łódź i Flotą Świnoujście na stadionie przy al. Unii.

Muzycy, aktorzy, pisarze i inni artyści chcą nie tylko wspólnie oglądać mecze piłkarzy ŁKS. Zamierzają również zwrócić się do władz miasta i łódzkich firm z prośbą "o pochylenie się nad sprawami ŁKS i uratowanie najstarszego klubu Łodzi".

O planach wspólnej akcji ratowania ŁKS poinformowali w czwartek na konferencji prasowej w łódzkiej Manufakturze muzycy Sławomir Kowalewski i Jacek Bieleński oraz pisarz Andrzej Makowiecki.

"Każdemu, kto jest łodzianinem, powinno zależeć na tym, by uratować ŁKS. W tym mieście nie ma zbyt wielu ponad stuletnich instytucji, które wciąż istnieją i przykuwają uwagę łodzian. Ten klub przeżył czasy zaborów, okupacji niemieckiej i władze komunistyczne. I musi trwać dalej. Jeśli upadnie, będzie to wielki wstyd dla wszystkich łodzian" - powiedział Bieleński.

Kowalewski przypomniał, że wspólnie z Trubadurami napisał piosenkę oraz hymn ŁKS. Dodał, że zawsze będzie wspierał ten klub i tego samego oczekuje od władz miasta.

"Byłoby dobrze, gdyby nie tylko artyści, ale też wszystkie inne grupy zawodowe wspólnie włączyły się w pomoc ŁKS. Chcielibyśmy też zaprosić pana prezydenta na mecz ŁKS. Jeśli sam nie będzie mógł przyjść, niech zrobi to chociaż jego zastępca" - apelował Kowalewski.

Pisarz Andrzej Makowiecki podkreślił, że jeśli piłka nożna w ŁKS przestałaby istnieć, to "byłaby to hańba dla całego miasta".

"W przeciwieństwie do Sławka i Jacka nie urodziłem się w Łodzi. Przyjechałem tu pod koniec lat 40-tych i jako młody chłopak zakochałem się w ŁKS. Jestem związany z tym klubem od momentu, gdy po raz pierwszy pojawiłem się na meczu przy al. Unii. ŁKS to jest moje życie i obecną sytuację bardzo przeżywam. Kiedyś napisałem, że ze wszystkich rzeczy nieważnych na świecie najważniejsza jest piłka nożna. Ta w ŁKS musi istnieć. Byłaby to hańba dla całego miasta, gdyby dopuszczono do tego, że zniknęłaby ona z klubu" - powiedział Makowiecki.

Artyści zwrócili się również do wszystkich łodzian, by podobnie jak w minionych latach szczelnie wypełniali stadion przy al. Unii na wszystkich meczach ŁKS.

"Zaczynajcie znów przychodzić na pojedynki piłkarzy ŁKS. Powiedzcie o meczu swoim bliskim, przyjaciołom, sąsiadom, kolegom z pracy. Tak jak kiedyś wszyscy spotkajmy się na stadionie ŁKS" - zaapelowali wspólnie Kowalewski, Bieleński i Makowiecki.

Lożę Przyjaciół ŁKS oraz petycję do władz miasta i biznesmenów ma stworzyć i podpisać ok. 25 łódzkich artystów. Są wśród nich m.in. aktorzy: Marcel Szytenchelm, Michał Koterski, Wojciech Nowicki, Mariusz Jakus, Maciej Małek, Michał Szewczyk i Bronisław Wrocławski; muzycy: Sławomir Kowalewski, Marian Lichtman, Jacek Bieleński, Dariusz Adryańczyk, Przemysław Greger i Andrzej Adamek oraz artyści z innych dziedzin sztuki: m.in. pisarz Andrzej Makowiecki, satyryk Andrzej Poniedzielski, grafik Andrzej Chętko i znawca historii Łodzi Ryszard Bonisławski.


Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.