Ministerstwo Zdrowia podało w niedzielę, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 9 176 kolejnych osób, a zmarło 228 chorych. Łącznie od początku epidemii wykryto 1 063 448 przypadków COVID-19. Zmarło 20 089 chorych.

Dr Sutkowski podkreślił w rozmowie z PAP, że statystyki podane w niedzielę "są mniejsze z uwagi na weekend". "I to też trzeba uczciwie powiedzieć" - zaznaczył.

Jak dodał, jeśli chodzi o te statystyki, to nie jest jakimś "hurra optymistą". Zwrócił uwagę, że któregoś dnia mieliśmy 5 tys. nowych zakażeń koronawirusem. "Więc to nie jest tak, że jest tutaj jakaś wielka zmiana" - powiedział dr Sutkowski. Ale oczywiście - jak podkreślił - "tendencja jest zarysowana".

Reklama

Według niego, tendencja ta wynika z kilku kwestii. "Po pierwsze z mniejszej liczby w ogóle w przyrodzie, czyli w nas samych wirusa, po drugie tego, że zalecenia, restrykcje, czy obostrzenia przynoszą efekty, i po trzecie mniejszej liczby - niestety tutaj trzeba powiedzieć sobie uczciwie - testowanych osób. To znaczy mniejszej liczby wykonywanych testów, dlatego, bo ludzie się na nie nie zgłaszają" - wskazał dr Sutkowski.

Jego zdaniem, "mieszanina tych wszystkich czynników" wpływa na statystyki. "My tutaj trochę tej pandemii po prostu nie widzimy w liczbach do końca. Liczby są o tyle zafałszowane, że za mało ludzi zgłasza się do lekarzy rodzinnych na testy" - podkreślił ekspert.

Jak ocenił, z jednej strony dobrze, że obostrzenia wprowadzone przez rząd działają, ale z drugiej strony mamy też pacjentów, którzy nie zgłaszają się na testy. "A po trzecie, musimy też na to patrzeć łącznie ze zgonami, które są jeszcze pokłosiem dosyć dużej liczby zachorowań z przed 2-3 tygodni i pewnego przeciążenia też placówek ochrony zdrowia" - dodał dr Sutkowski.

Resort zdrowia przekazał w niedzielę, że ostatniej doby wykonano ponad 23,8 tys. testów, w tym 4028 testów antygenowych. W sobotę resort informował, że wykonał 35,8 tys. testów na koronawirusa, w tym 10,1 tys. antygenowych, a w piątek 40,7 tys. testów, w tym 8,8 tys. antygenowych.(PAP)

Autor: Edyta Roś