Reklama

Resort zdrowia przekazał w środę, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 13 855 osób, a zmarło 609 chorych. Łącznie od początku epidemii wykryto 1 mln 13 tys. 747 przypadków COVID-19. Zmarło zaś 18 tys. 208 chorych.

Marszałek Senatu został w środę przez dziennikarzy poproszony o ocenę strategii informacyjnej rządu w związku z epidemią COVID-19. "Trochę, jako lekarz, słucham tego z irytacją, bo już raz ogłaszano zakończenie pandemii, że wirusa nie trzeba się bać, z przyczyn politycznych. Teraz ta informacja jest również daleka od prawdy, bo do pokonania koronawirusa jest jeszcze długa droga" - powiedział Grodzki.

Jak dodał, zgodnie z przewidywaniami ekspertów, przy "dobrym scenariuszu", można będzie powiedzieć, że koronawirus "jest w odwrocie" wiosną - "około maja lub czerwca". "Zobaczymy jak to będzie, to zależy kiedy pojawi się szczepionka, a przypominam, że jeszcze wielu ludzi czeka na szczepionkę na grypę. Te szczepionki przeciwko koronawirusowi nie mają jeszcze rejestracji ani amerykańskiej, ani europejskiej. Temat jest trudny i takie nieroztropne wypowiedzi nie sprzyjają walce z pandemią" - ocenił marszałek Senatu.

Ironizował też, że Polska jest "jedynym krajem, który z pandemią walczy sposobami politycznymi, a nie zdrowotnymi". "Zajmijmy się pandemią koronawirusa kierując się aspektami zdrowotnymi, a nie doraźną polityką, a sytuacja na pewno się poprawi" - zaznaczył Grodzki.

W poniedziałek, kiedy Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 5733 zakażonych (to liczba o wiele mniejsza niż w dniach poprzednich), premier Morawiecki napisał na Twitterze: "oto na dobry początek tygodnia oraz ostatniego, świątecznego miesiąca roku, nadeszły kolejne dobre wieści. Nasz hamulec bezpieczeństwa, czyli restrykcje, przynoszą zamierzony skutek". Przekonywał też, że "wygrywamy z pandemią".

O tym, że "wirus jest w odwrocie" szef rządu zapewniał już w lipcu, zachęcając Polaków, by wzięli udział w II turze wyborów prezydenckich. (PAP)

autor: Marta Rawicz