Wróbel: To była głupota [FELIETON]

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
24 lipca 2020

Część środowiska „polskich narodowców” wyraziła przed II turą wyborów prezydenckich poparcie dla Andrzeja Dudy. Niech tam, każdemu wolno, ale ciekawe było główne przesłanie ich produdowego filmiku. Otóż, w skrócie, prezydent w realnej działalności właściwie kiepski i „nie nasz”, ale łączą go z nami wspólne wartości...

Magazyn DGP 24.07.20
Magazyn DGP 24.07.20

Czyżby? Nie jest wartością wyznawaną przez narodowców bezwstydny nepotyzm PiS, traktowanie każdej instytucji państwowej, samorządowej czy prowadzonej z udziałem państwa jako własności partii politycznej – chyba że w myśli narodowej nastąpiła zmiana, którą przegapiłem.

O ile wiem, nie jest też wartością wywijanie cepem w sądach i Trybunale Konstytucyjnym. Jeżeli nawet założyć, że wiem źle, bo siły narodowe właśnie taki mają sen: upartyjnić, co państwowe, a chapsnąć dla swoich, ile wlezie, to przy takim założeniu narodowcy stają się niepotrzebni. Po co komu drugi „PiS”, tylko mniejszy?

Wartości, o których traktował filmik, to, rzecz jasna, sprawa seksedukacji i sekstolerancji. Nikt przytomny nie zaprzeczy, że wśród aktywistów frontu walki o postęp i tzw. europejskość nie brakuje nawiedzonych. Część z nich utożsamia bój o Polskę skąpaną w tęczy z bojem z prawicą (albo w ogóle z Polską). Tak, na tym polu bitwy możemy mówić, że istnieje wspólnota wartości Andrzeja Dudy i radykalnej prawicy, podobnie jak prawicy łagodnej i chyba sporej większości Polaków. Tylko że wagę skrajnego skrzydła tęczowej aktywności mierzy się w gramach, wagę koalicji rządowej – w tonach.

Wielu działaczy narodowych określa się mianem „wolnościowych”. Konsekwentnie powinni bronić i tej wolności, aby dorośli ludzie sami decydowali o płci swoich partnerów. Skupianie się nad tym samym problemem, który Duda rozdmuchał ponad wszelką miarę, i budowanie fikcyjnej wspólnoty wartości prezydenta i ruchu narodowego, to nawet nie był błąd. To była głupota.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.