Chwalimy reakcję władz na rosyjskie oskarżenia lub oczekujemy odpowiedzi mocniejszej, najlepiej skoordynowanej z Litwinami i Ukraińcami.
Polacy trafnie interpretują rosyjskie wrzutki propagandowe dotyczące historii. Mamy za to tendencję do podziału odpowiedzialności za złe stosunki między Moskwę i Warszawę. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia na potrzeby raportu „Wojna informacyjna i propaganda historyczna”.
Badanie przeprowadzono w kwietniu, tuż po ostatniej kampanii propagandowej Rosji, która rozpoczęła się w sierpniu 2019 r. Prokremlowscy politycy, publicyści i historycy starali się usprawiedliwić pakt Ribbentrop-Mołotow i obarczyć Polskę częściową odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej. Opracowanie dzisiaj ma zostać opublikowane.