Reklama

Budowę osiedla Efrat zatwierdzono na terytorium, które może pomieścić ok. 7 tys. mieszkań - poinformowało biuro ministra obrony Naftalego Beneta. „Nawet na chwilę nie można zatrzymać rozmachu budowania w Izraelu” - skomentował na Twitterze Benet, który jako religijny nacjonalista nazywa Zachodni Brzeg Izraelem.

O możliwej wizycie Pompeo poinformował m.in. publiczny nadawca Kan, powołując się na nieoficjalne źródło.

Według agencji Reutera przybycie amerykańskiego szefa dyplomacji może być znakiem, że Waszyngton jest gotów poprzeć izraelską aneksję Doliny Jordanu, o co zabiega premier Benjamin Netanjahu od września 2019 roku.

Sam Netanjahu planuje rozpocząć 1 lipca negocjacje w ramach swojego gabinetu, tworzonego z Niebiesko-Białymi Beniego Ganca, na temat ogłoszenia suwerenności Izraela nad 130 osiedlami na Zachodnim Brzegu oraz aneksji Doliny Jordanu.

Izraelskie osiedla są uważane za nielegalne przez większość światowych potęg. Palestyńczycy twierdzą, że wraz z obecnością wojskową potrzebną do ich ochrony stanowią one przeszkodę w dążeniu do ustanowienia ich własnego państwa.

Według planu ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa w lutym tego roku Izrael będzie mógł przeprowadzić planowane aneksje pod pewnymi warunkami.

„Plan aneksji administracji Trumpa popiera wszystko, co istotne w tym nielegalnym izraelskim przedsiębiorstwie kolonialno-osadniczym: rasistowską narrację, pogwałcenie prawa międzynarodowego i utrwalanie odmowy uznania praw Palestyńczyków” - ocenił główny negocjator palestyński Saib Erekat, cytowany przez Reutera.

Izrael zajął Zachodni Brzeg w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 roku. Społeczność międzynarodowa w zdecydowanej większości potępia izraelskie osiedla. Argumentowane jest to często czwartą konwencją genewską, która zakazuje okupantowi przemieszczanie swojej cywilnej ludności na ziemie okupowane.