Jeśli Turcja i Rosja dogadają się w sprawie Idlibu, może to doprowadzić do jeszcze gorszego kryzysu w przyszłości.
Ankara nie chce mieć przede wszystkim problemu z kolejną falą uciekinierów z Syrii. Ryzyko takiego scenariusza zwiększyła ofensywa sił syryjskich na Idlib. I chociaż granica między Turcją a Syrią jest na razie zamknięta, to łatwo można sobie wyobrazić scenariusz, w którym liczba osób uciekających przed konfliktem będzie zbyt duża, aby służby tureckie mogły sobie z tym poradzić.
W związku z tym Turcji zależy na tym, aby powstrzymać Baszara al-Asada. W tym celu od niedzieli Ankara prowadzi ofensywę, która odebrała syryjskiemu przywódcy wiele zdobyczy terytorialnych z ostatnich dni i tygodni. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan nie chce jednak wikłać swojego kraju w długi konflikt na terenie południowego sąsiada, w związku z czym zaproponuje dzisiaj prawdopodobnie zawieszenie broni.