Biedroń podczas konferencji we wtorek w OPZZ poinformował, że Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy wprowadzającej emerytury stażowe. "Emerytury stażowe doprowadzą do tego, że wiele osób, szczególnie wykonujących trudne zawody fizyczne, będzie miało gwarancję przejścia w odpowiednim czasie na wypracowaną, na godnie zarobioną emeryturę" - mówił.

"Emerytury stażowe będą wypłacane w przypadku kobiet po 35 latach pracy, w przypadku mężczyzn - po 40 latach pracy i nasza propozycja jest taka, żeby były wypłacane w przypadku kobiet po 55. roku życia, a w przypadku mężczyzn po 60. roku życia" - poinformował.

"Ale żeby te emerytury naprawdę były godne, to trzeba je powiązać z drugim ważnym punktem naszego projektu, czyli emeryturą minimalną. My proponujemy emeryturę, która będzie gwarantowała godne życie emerytom i emerytkom - 1600 zł minimalnej emerytury na rękę i 1200 zł renty na rękę" - dodał i podkreślił, że jest to minimum, które pozwoli na godne życie.

Reklama

Zaapelował do pozostałych kontrkandydatów w wyborach prezydenckich, aby ten projekt Lewicy.

Przypomniał też, że w lutym zapowiedział wprowadzenie renty wdowiej. Zgodnie z jego propozycją, emeryci wybieraliby, czy chcą otrzymywać emeryturę, czy rentę rodzinną, ale oprócz wybranego świadczenia otrzymywaliby także 25 proc. tego drugiego.

Gospodarz konferencji, przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski, podkreślał, że pieniądze z których wypłacane są emerytury pochodzą z wpłat pracowników. "Powinni mieć oni prawo decydować o tym, kiedy z nich skorzystają" - dodał. "OPZZ już 10 lat temu zebrało ponad 700 tys. podpisów pod inicjatywą emerytur stażowych" - mówił.

"Ludzie bez specjalnej potrzeby życiowej nie kończą wcześniej aktywności zawodowej. Dzisiaj jedynie 56 proc. osób przechodzi na emeryturę w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, dlatego warto tworzyć warunki do pozostania w zatrudnieniu, warto poprawiać warunki pracy bardziej, niż tworzyć sztuczne bariery do pozostania poprzez bariery wiekowe" - stwierdził. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski