Brexit. Jeśli brytyjski rząd nie potrafi podjąć decyzji, zrobi to parlament

Brexit
BrexitShutterStock
29 stycznia 2019

Dzisiaj w Izbie Gmin odbędzie się debata, która może wpłynąć na losy brexitu. Posłowie przez cały dzień mają dyskutować na temat kierunku, w którym powinien pójść cały proces. Wieczorem zaś odbędzie się seria głosowań nad zgłoszonymi przez posłów poprawkami. Każda z nich modyfikuje kolejne kroki na drodze do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Na stole leży kilka różnych opcji. Jedną z nich jest pozostanie przy wynegocjowanym już przez premier Theresę May porozumieniu wyjściowym, ale pozbawionym najbardziej kontrowersyjnego zapisu, czyli irlandzkiego hamulca awaryjnego. Zakłada on, że Londyn nie będzie mógł wyjść z unii celnej z Brukselą, co ma zapobiec powrotowi kontroli na granicy między Wielką Brytanią a Irlandią.

Kolejną jest wymuszenie na rządzie, aby nie dopuścił do twardego brexitu, czyli wyjścia z Unii Europejskiej bez jakiegokolwiek porozumienia (niekoniecznie wskazując, jakie ono ma być). Inną jest zobligowanie pani premier, aby opóźniła datę wyjścia ze Wspólnoty do końca roku, żeby kupić dodatkowy czas na negocjacje z Brukselą. Jeszcze inną jest wezwanie do rządu, aby w niedalekiej przyszłości dał się posłom wypowiedzieć, jakich stosunków z Unią chcą w przyszłości (czy np. miałaby to być unia celna).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.