W bajkach z królestwa Lajlonii profesora Leszka Kołakowskiego jest taka opowieść o spodniach i łatach: oto chłopiec imieniem Etam wchodzi na drzewo i zrywa niedojrzałe gruszki sąsiada. Na drzewie owym, jak można było zresztą przewidzieć, robi sobie dziurę w spodniach, na którą naszywa czerwoną łatkę.
Ale – o zgrozo – łata zaczyna się rozrastać. A co więcej, okazuje się, że łata jest jak wirus i Etam powoli zaraża swoją łatą spodnie wszystkich kolegów. Rosnące łaty łapczywie pochłaniają wszystkie spodnie chłopców we wsi i w pewnym momencie całe ich spodnie stają się po prostu wielkimi czerwonymi łatami, bez najmniejszego fragmentu prawdziwych spodni. Co mają zrobić chłopcy w obliczu takiego nieszczęścia?
– Ogłosimy, że to, co nosicie, to nie są łaty, ale zwyczajne spodnie czerwonego koloru – mówi ich koleżanka Nita.