Prawo i Sprawiedliwość jest otwarte na dialog ze wszystkimi - zadeklarował w piątek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, pytany o rozmowy na temat koalicji w sejmikach wojewódzkich.
Reklama

Dworczyk pytany w TVP1, czy już wie w ilu samorządach będzie rządzić PiS, odpowiedział, że w 6 województwach PiS ma większość, a tylko w jednym ma je Koalicja Obywatelska. "Pozostaje 9 województw, gdzie rozkład mandatów jest taki, że trzeba stworzyć jakąś koalicję do tego, aby wyłonić władze sejmiku wojewódzkiego" - mówił. Jak dodał, "nie jest żadną tajemnicą, że we wszystkich tych sejmikach prowadzone są rozmowy na różnym poziomie po to, żeby skonstruować taką większość, która pozwoli stworzyć zarząd".

"Przekonamy się, jakie będą wyniki tego dialogu w momencie wyłaniania zarządów sejmików wojewódzkich" - zaznaczył.

Szef kancelarii premiera mówił, że rozmowy dotyczą programu dla poszczególnych województw. Zastrzegł jednak, że nigdzie nie jest jeszcze wynegocjowane porozumienie. "Na Dolnym Śląsku są dobre rozmowy, ale to jest absolutnie za wcześnie, żeby mówić o jakimś porozumieniu gdziekolwiek" - zastrzegł.

Przyznał, że on koordynuje te rozmowy, ale - jak zaznaczył - biorą w nich udział przedstawiciele lokalnego PiS oraz władze partii. "My jesteśmy otwarci, co powtarzał wielokrotnie prezes (PiS, Jarosław) Kaczyński, premier (Mateusz) Morawiecki, na dialog ze wszystkimi" - zadeklarował.

"Dla mnie dziwne jest, kiedy politycy mówią, że a priori nie będziemy rozmawiać z jakąś formacją polityczną, dlatego, że takie stanowisko i taka postawa sugeruje, że nieistotny jest program, nieistotne jest dobro lokalnej społeczności, w tym wypadku jakiegoś województwa, tylko grają główną rolę jakieś przesłanki polityczne, fobie, niechęć" - mówił Dworczyk.

W środę odbyło się spotkanie Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL w sprawie wyborów samorządowych. Po spotkaniu marszałek woj. świętokrzyskiego Adam Jarubas oświadczył, że PSL nie wejdzie w koalicję z PiS w sejmikach wojewódzkich i że jest to jednolity głos dla całego Stronnictwa.

W niedzielnych wyborach samorządowych PiS uzyskało samodzielną większość w 6 sejmikach województw: lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego i świętokrzyskiego. Koalicja Obywatelska ma samodzielną większość w jednym sejmiku - województwa pomorskiego. Zakładając możliwość współpracy z ludowcami, koalicja KO i PSL miałaby szansę na rządzenie w sejmikach województw: kujawsko-pomorskiego (18 mandatów na 30 wszystkich), mazowieckiego (26 na 51), warmińsko-mazurskiego (19 na 30) oraz wielkopolskiego (22 na 39).

W województwach lubuskim i zachodniopomorskim zbudowanie większości koalicyjnej będzie zależało od decyzji radnych SLD i Bezpartyjnych Samorządowców, a w woj. opolskim - od radnych mniejszości Niemieckiej. Z kolei w sejmiku woj. śląskiego - od decyzji radnych SLD, a w woj. dolnośląskim - od Bezpartyjnych Samorządowców i KWW Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska.