13-letnia dziewczynka, którą w niedzielę strażacy wydobyli z jeziora Skiertąg w Morągu (warmińsko- mazurskie), po tym jak zarwał się pod nią lód, zmarła w szpitalu. Dziewczynka była pod wodą około 40 minut.
Półtoragodzinna reanimacja nie przeniosła rezultatu - poinformowała rzeczniczka warmińsko-mazurskiej policji Anna Siwek.
13-letnia Kinga wraz z innymi dziećmi bawiła się na zamarzniętym jeziorze
Jak ustalili policjanci, dzieci były same, bez opieki dorosłych. W pewnym momencie, przy ujściu rzeczki wpadającej do zbiornika, pod 13-latką załamał się lód. Dziewczynka wpadła do wody.
Pozostałe dzieci zdążyły uciec na brzeg
Strażacy, odkuwając lód odnaleźli dziecko. Reanimacja rozpoczęta zaraz po wydobyciu z wody i kontynuowana w szpitalu zakończyła się fiaskiem. Sprawę wyjaśnia prokurator i policja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu