Coraz częściej można odnieść wrażenie, że zamiast tuskowej „ciepłej wody” mamy w domu pijanego hydraulika. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość brało się do porządków w stadninie w Janowie Podlaskim, nie obiecywało, że stadnina będzie prosperować lepiej niż za poprzedników. Słowa dotrzymało – jest gorzej. Forsowany plan, aby w stulecie niepodległości arabskie konie uśmiechały się do kupujących w Warszawie, a nie w Janowie, to kolejny strzał rujnujący prestiż tej specyficznej ambasady polskości. Z partią Jarosława Kaczyńskiego na grzbiecie stadnina prawdopodobnie po prostu się wywróci.
Nieumiejętność dokonywania analizy własnych posunięć – zanim przyniosą nieodwracalne negatywne skutki – uśmierci też PiS. Gdyby dokonał chłodnej analizy arabskiej klapy, nie smakowałby teraz klęski izraelskiej i amerykańskiej. Rząd z ul. Nowogrodzkiej nie potrafi skonfrontować się z prawdą, że najwyższy czas na rekonstrukcję nie składu gabinetu z Al. Ujazdowskich, ale własną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.