Poseł Piotr Misiło (Nowoczesna) złożył w środę wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o podjęcie kompleksowej kontroli w ministerstwie obrony narodowej. Kontrola ta ma objąć przede wszystkim wydatki dokonywane za pomocą kart płatniczych w MON w latach 2015-2017.

Pod koniec lipca 2017 r. Misiło zwrócił się do MON z pytaniem, jaka jest liczba służbowych kart płatniczych i kredytowych w MON oraz o wielkość wydatków dokonywanych tymi kartami. W odpowiedzi ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał, że łączna liczba służbowych kart w 2016 r. wynosiła 832 (131 kart kredytowych i 701 kart płatniczych), natomiast w pierwszym półroczu 2017 r. było ich 733 (132 kredytowe i 601 kart płatniczych). Po tej informacji premier zadeklarował, że szef MON Mariusz Błaszczak zlecił audyt wszystkich działań zakupowych i zamówieniowych.

Misiło poinformował na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że złożył w wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o podjęcie kompleksowej kontroli w ministerstwie obrony narodowej.

Zdaniem posła, kontrola powinna zostać przeprowadzona pod względem legalności, gospodarności, celowości i rzetelności oraz powinna objąć przede wszystkim wydatki dokonywane za pomocą kart do dokonywania płatności bezgotówkowych w MON i w jednostkach podległych resortowi w latach 2015-2017, a także wydatki reprezentacyjne i okolicznościowe dokonywane przesz ministra obrony narodowej w latach 2015-2018.

Reklama

Misiło chce, aby kontrola NIK sprawdziła, czy "tymi kartami płacono niezgodnie z przeznaczeniem; czy ktoś może nadużywał tych płatności". Podkreślił, że złożył ten wniosek "abyśmy mogli zobaczyć, czy środki wydawane za czasów PO i za czasów byłego szefa MON Antoniego Macierewicza, czyli rządów PiS, są uzasadnione".

"Mam nadzieję, że NIK przeprowadzi bardzo skrupulatną, wnikliwą kontrolę i wszyscy będziemy mogli się dowiedzieć, czy publiczne pieniądze były w MON wydatkowane zgodnie z tym, co czego zostało powołane to ministerstwo" - dodał.