W pożarze, który wybuchł wczoraj wieczorem w domu starców w miejscowości Podielsk w republice Komi w północno-wschodniej Rosji, zginęły 23 osoby, los dwóch jest nieznany - poinformowało w niedzielę rosyjskie ministerstwo do spraw nadzwyczajnych.
Konstantin Bobrow, rzecznik miejscowych władz powiedział, że w jednopiętrowym drewnianym budynku ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko.
Dodał, że udało się uratować trzech pensjonariuszy. Nie wiadomo co się stało z pielęgniarką i pracownikiem socjalnym domu starców.
Poinformował również, że miejscowy oddział straży pożarnej nie mógł sobie poradzić z ogniem i wezwano na pomoc jednostki z pobliskiego miasta.
"Pomoc była wezwana za późno"
Z kolei Grigorij Gorbunow, rzecznik ministerstwa, powiedział, że pomoc była wezwana za późno i strażacy mogli jedynie na miejscu dogaszać ogień. Akcja odbywała się w trudnych warunkach atmosferycznych - przy minus 35 stopni Celsjusza.
Według wstępnych informacji przyczyną pożaru było nieostrożne obchodzenie się z ogniem.
Wczoraj wieczorem w domu obchodzono urodziny jednego z jego pensjonariuszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu