Kosiniak-Kamysz powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że zawiązanie federacyjnego klubu PSL i UED jest wynikiem rozmów, które kluby prowadziły od wielu tygodni.

"Rozpoczęło się od takiego gestu braterstwa i zasilenia naszego klubu przez Michała Kamińskiego w momencie, kiedy polityczni kłusownicy chcieli rozbić partię opozycyjną, rozbić jej klub, uniemożliwić zgłaszanie ustaw, zabieranie głosu. Nie udało się, pokonaliśmy w tym zakresie rządzących, pokonaliśmy PiS. Braterstwo opozycji zwyciężyło nad politycznymi kłusownikami" - podkreślił lider PSL.

Nawiązał w ten sposób do opuszczenia klubu PSL przez posła Mieczysława Baszko, który obecnie jest klubie PiS. Wstąpił też do partii Porozumienie Jarosława Gowina.

Reklama

Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz, UED i PSL postanowiły utworzyć wspólny klub, żeby ich głos w parlamencie był silny, bezpieczny i stabilny. Podkreślił, że kluby będą się wspierać w inicjatywach ustawodawczych i w prezentowaniu stanowiska, które - jak zastrzegł - nie zawsze będzie wspólne.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że został przewodniczącym tego klubu, a jego zastępcami: Jacek Protasiewicz (UED) i Marek Sawicki (PSL); w skład prezydium klubu weszli: Jan Łopata, Michał Kamiński i Krzysztof Paszyk. "Będziemy działać w takim bardzo dynamicznym gronie, które reprezentuje też dwie nasze partie" - podkreślił.

Według prezesa PSL, połączenie klubów nie jest tylko strukturalne, ale kluby będą też wychodziły ze wspólną ofertą programową. Zapowiedział, że klub federacyjny PSL i UED złoży w Sejmie dwa projekty ustaw, pierwszy z nich dotyczący świadczenia 500 plus, drugi dotyczący zmian w Kodeksie karnym.

Protasiewicz podkreślił, że to co łączy UED i PSL to poszanowanie dla rządów prawa, ładu konstytucyjnego w Polsce, troska o to, żeby Polska miała godne miejsce w Europie i prowadziła mądrą politykę zagraniczną oraz szacunek dla dorobku jakim jest samorządność terytorialna w Polsce.

Jak dodał, w klubie federacyjnym w kwestiach, w których członkowie będą się różnić nie będzie żadnej dyscypliny. W ocenie Protasiewicza współpraca w ramach klubu opierać się będzie na partnerstwie i z poszanowaniem różnic.

20 stycznia podlaski poseł Mieczysław Baszko ogłosił, że odchodzi z PSL, ponieważ postanowił związać się z Porozumieniem, partią wicepremiera Jarosława Gowina. Kosiniak-Kamysz określił wówczas działanie Gowina jako "polityczne kłusownictwo".

Po odejściu Baszki z PSL klub Stronnictwa miałby liczyć 14 posłów, co oznaczałoby jego rozpad i konieczność przekształcenia się klubu w koło. W odpowiedzi na ruch podlaskiego posła do klubu PSL dołączył poseł Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów, a szefowie PSL i UED zapowiedzieli powołanie federacyjnego klubu, który będą tworzyć obie partie zachowujące swoją podmiotowość.