Autopromocja

PiS chce wyczyścić urzędy z ludzi PO. Setki osób mogą stracić pracę

Posłowie PiS
Posłowie PiSAgencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta
25 stycznia 2018

Część posłów PiS domaga się od nowych ministrów analizy zasadności dalszego zatrudniania osób, które współpracowały z ekipą PO-PSL. Konserwatywnemu skrzydłu w Prawie i Sprawiedliwości od początku bardzo się nie podobało, że po zmianie przepisów o likwidacji konkursów na stanowiska dyrektorskie (23 stycznia 2016 r.) zwolniono tylko nieco ponad 200 szefów z ok. 1,6 tys. wszystkich.

3231488-prof-dr-hab.jpg
prof. dr hab. Tomasz Rostkowski Instytut Kapitału Ludzkiego Szkoły Głównej Handlowej

– Dziwię się niektórym ministrom, że nic nie robią z ludźmi z rządu PO-PSL, którzy wciąż zajmują kierownicze stanowiska. Wystarczy spojrzeć na resort rolnictwa. Tam wciąż na stanowiskach dyrektorskich są ludzie Sawickiego – mówi jeden z posłów PiS.

– Nowi ministrowie ulegają mamieniu przez dyrektorów, którzy pracowali za czasów koalicji PO-PSL. Oni za plecami życzą nam jak najgorzej, ale robią wszystko, aby się utrzymać na stołkach. Przecież po to zmienialiśmy przepisy, aby z dnia na dzień móc zwolnić tych, którzy nie dają rękojmi, że nasz program będzie prawidłowo wdrażany. Tak uważa wiele moich kolegów i koleżanek – deklaruje prof. Józefa Hrynkiewicz, posłanka PiS, była dyrektor Krajowej Szkoły Administracji Publicznej im. Lecha Kaczyńskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.