Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokujące skutki szokującej reklamy. Jak nie narazić się na prawne konsekwencje?

reklama, media
Producenci produktów i usług, którzy sięgają po szokującą reklamę, liczą, że kiedy zrobi się o niej głośno, zapewni to nośną i prawie bezpłatną kampanię reklamową w niemal wszystkich mediach. ShutterStock
31 marca 2017

Ostatni głośny skandal z wycofaniem najnowszej reklamy Calvina Kleina z modelką Lulu z figurą nastoletniej dziewczynki w skąpym stroju, szokujące okładki tygodnika „Der Spiegel” (z prezydentem USA Donaldem Trumpem trzymającym odciętą głowę Statuy Wolności) czy magazynu „Charlie Hebdo” (z kanclerz Angelą Merkel z głową Martina Schulza w ręku) – to kolejne odcinki niekończącego się serialu.

 W roli głównej: szokujące, łamiące obyczajowe normy, a nierzadko też prawo reklamy, które przez to, że wywołują emocje i budzą kontrowersje – zwracają na siebie uwagę. Ten serial możemy śledzić także u nas. Niedawno Komisja Etyki Reklamy uznała za niezgodny z kodeksem etyki reklamy kontrowersyjny spot radiowy Lidla, w którym jedna z kobiet płakała, a druga – głosem Doroty Wellman – pocieszała ją, mówiąc, że „żaden facet nie jest tego wart”, po czym dodawała: „Lepiej kupić czekoladę w Lidlu, to starczy jeszcze na gwoździe, aby poprzebijać mu opony”.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.