Potocki: Prawda, pierwsza ofiara stanu wyjątkowego [OPINIA]

Michał Potocki Fot. Darek Golik
<p>Michał Potocki Fot. Darek Golik</p>Dziennik Gazeta Prawna / Darek Golik
16 września 2021

Wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej uniemożliwiło dostęp do tej strefy także przedstawicielom mediów.

Gdy wiele redakcji, w tym DGP, solidarnie zaprotestowało, dowodząc, że „działania władz są sprzeczne z zasadą wolności słowa, stanowią też przejaw niezgodnego z prawem prasowym utrudniania pracy dziennikarzom i tłumienia krytyki prasowej”, z kręgów prorządowych popłynęły kontrargumenty, że przecież to samo zrobiono na Litwie i Łotwie, i nikt nie protestuje. Po pierwsze, to nieprawda, że tamtejsze media się z tym pogodziły. Po drugie, reporterzy po spełnieniu kilku warunków są dopuszczani nawet na tereny przyfrontowe na Ukrainie.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png