Francja. Pojazd wjechał w grupę ludzi. Kierowca zeznał, że zrobił to celowo

Blagnac
BlagnacPAP/EPA / FREDERIC SCHEIBER
10 listopada 2017

28-letni mężczyzna wjechał rozmyślnie w grupę studentów w Blagnac koło Tuluzy. Ranne zostały trzy osoby - dwie 23-letnie kobiety i 22-letni mężczyzna. Kierowca, notowany wcześniej za drobne wykroczenia, został zatrzymany.

Ranni to Chińczycy. Media podają, że stan jednej bądź dwóch z tych osób jest ciężki, ale nie zagraża życiu. Przewieziono je do szpitala.

Według niepotwierdzonych doniesień kierowca ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Telewizja BFM informuje, że przebywał ostatnio na leczeniu psychiatrycznym. Brytyjski dziennik "Daily Mail" pisze na swoim portalu, że w chwili zatrzymania kierowca powiedział, iż słyszał głosy, które kazały mu kogoś zranić. Według tej gazety kierowca cierpi na "ostrą schizofrenię". Źródła policyjne informują też, że miał problemy z narkotykami.

Regionalna gazeta "La Depeche" pisze, że policja nie traktuje tego zajścia jako atak terrorystyczny. Nazwisko kierowcy nie figuruje na liście znanych ekstremistów.

We Francji doszło w ostatnich latach do wielu zamachów terrorystycznych, także z użyciem pojazdów.

Mer Tuluzy Jean-Luc Moudenc podkreślił na Twitterze, że jest wstrząśnięty tą agresją skierowaną przeciwko studentom w Blagnac. Zaoferował wsparcie poszkodowanym i ich rodzinom.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.