Prawdziwa twarz diabła, czyli niejednoznaczne pojedynki dobra ze złem [RECENZJA]

„Róża z Limy”, obraz Bartolomégo
Estebana Murillo
z ok. 1670 r.
„Róża z Limy”, obraz Bartolomégo
Estebana Murillo
z ok. 1670 r.BEW / fot. incamerastock/Alamy Stock Photo/BE&W
9 marca 2025

Czy Róża jest naprawdę służką Boga? A może pracuje dla Złego i to na jej wezwanie przedstawiciele piekieł panoszą się w Limie? Książka „Rok, w którym narodził się diabeł” to powieść historyczna (może quasi-historyczna) osadzona w XVII-wiecznym Wicekrólestwie Peru.

Peruwiańczyk Santiago Roncagliolo, jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy latynoamerykańskich, ma w Polsce – dzięki wydawnictwu ArtRage i znakomitym przekładom Tomasza Pindla – dobry czas. Rok temu wyszła „Noc szpilek”, przesycony czarnym humorem thriller o dorastaniu w czasach wojny domowej, rozdzierającej rodzinny kraj autora w latach 90. zeszłego wieku. W grudniu ma się ukazać „La cuarta espada”, non-fiction o siejącym terror maoistowskim ugrupowaniu Świetlisty Szlak i jego przywódcy Abimaelu Guzmánie. Książki te przedziela wydany u nas niedawno „Rok, w którym narodził się diabeł”, powieść historyczna (może quasi-historyczna) osadzona w XVII-wiecznym Wicekrólestwie Peru – błyskotliwa rzecz o inkwizycji, wierze, ciele i niejednoznacznych pojedynkach dobra ze złem.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.