When Saints Go Machine "Infinity Pool" - recenzja

When Saints Go Machine "Infinity Pool"
When Saints Go Machine "Infinity Pool"Media
4 lipca 2013

"Infinity Pool" When Saints Go Machine to nie jest wesołe granie, raczej mroczna wizja środka nocy. Jest niepokojąco, niepewnie i niekomfortowo.

Najpierw do kwartetu z Kopenhagi przyciągnęła mnie nazwa. Na szczęście okazało się, że za nią stoi też porządna warstwa muzyczna. „Infinity Pool” to drugi krążek Duńczyków, którzy w swoim kraju dorobili się już sporych sukcesów. W dużej mierze wypełnia go jakby lejąca się w zwolnionym tempie elektronika z sennymi wokalami. Trochę to zatopione w sosie z lat 90. smakującym industrialem, a nawet rave’u.

Pozostało 56% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.