Mieszkaniec Bukaresztu nie przyzna się do słuchania manele, rumuńskiej wersji popowego folku. Ale przeboje z tego nurtu podbijają serca milionów słuchaczy.
Alexandru „Sandu” Ciorbă i Nicolae Guță nie mieli łatwych początków. W rodzimej Rumunii salonowa krytyka długo nie doceniała ich muzyki, inspirowanego folkiem prostego popu nazywanego manele. Pierwszy z twórców – zanim podbił Internet – zdobył sławę za granicą. Drugiego najpierw docenili krytycy we Francji, przypisując mu, nie wiedzieć czemu, nowatorskie podejście do gypsy jazzu. Porównywano go nawet do Django Reinhardta – światowej sławy klasyka gry na gitarze.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.