Francisco Solano López - człowiek, który prawie zabił Paragwaj

paragwaj
paragwajShutterstock
7 stycznia 2024

Megalomania, mierzenie sił na zamiary, brak litości nawet dla swoich, o wrogach nie wspominając. Tak historycy i współcześni opisują Francisca Solano Lópeza, który pod koniec XIX w. niemal zgubił swój kraj.

Przez dekadę sprawowania rządów w Wenezueli Nicolás Maduro zdołał wpędzić w nędzę kraj posiadający większe złoża ropy naftowej niż Arabia Saudyjska, odebrać obywatelom wszystkie oszczędności za sprawą hiperinflacji, a brutalnymi represjami nakłonić do ucieczki za granicę co szóstego Wenezuelczyka – prawie 6 mln osób. Kiedy w sąsiedniej Gujanie, w regionie Essequibo, odkryto bogate złoża ropy, tyran przypomniał sobie, że Wenezuela niegdyś rościła sobie prawa do tego terytorium. Odrzucił zatem ustalenia międzynarodowego arbitrażu z 1899 r. i zorganizował w grudniu 2023 r. referendum za aneksją lub przeciw niej. Mówi się, że wynik był znany, zanim referendum się odbyło. Szermując hasłem, że 95 proc. obywateli go popiera, Maduro zażądał oddania Essequibo. Jego zapędy ostudziły zdecydowana reakcja USA oraz rozmieszczanie brazylijskich wojsk przy wenezuelskiej granicy. Dyktator obiecał rozwiązać spór na drodze rokowań. Jednak między obietnicami tyranów a rzeczywistością zazwyczaj pojawia się przepaść. Tak wielka, że może w nią wpaść cały kraj. A tyranów w Ameryce Południowej nie brakowało.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.