Ustawa praworządnościowa przeszła bez poprawek w Senacie

Ustawa praworządnościowa przeszła bez poprawek w Senacie
Ustawa praworządnościowa przeszła bez poprawek w SenacieShutterstock
dzisiaj, 19:23

Uporządkowanie statusu sędziów powołanych w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa z lat 2018-2026 - taki jest cel tzw. ustawy praworzadnościowej, którą Senat przyjął w piątek bez poprawek. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.

Głosowanie w Senacie

Za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowało 63 senatorów, przeciw było 32, nikt nie wstrzymał się od głosu. Ustawę poparli wszyscy senatorowie koalicji rządzącej oraz dwóch niezrzeszonych, przeciw byli senatorowie PiS i dwóch z Rozwój Plus. Wcześniej Senat nie poparł wniosku grupy senatorów PiS o odrzucenie ustawy.

Regulacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości - jak stanowi jej tytuł - dotyczy przywrócenia „prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018–2026”.

Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta. Przedstawiciele opozycji podczas wcześniejszych prac legislacyjnych wielokrotnie przyznawali, że liczą, iż prezydent Karol Nawrocki finalnie zawetuje tę ustawę.

„Senat przyjął ustawę praworządnościową. Robimy, co w naszej mocy, by uporządkować chaos w sądownictwie. Ta ustawa kończy wszystkie spory, reguluje wadliwy status sędziów powołanych na podstawie nominacji od neo-KRS. Teraz piłka jest po stronie Prezydenta. Pytanie: czy wybierze działanie dla dobra obywateli, którzy oczekują od sądów niedających się podważyć wyroków, czy działanie dla dobra kolegów-polityków?” - napisał natomiast w piątek po południu na platformie X wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur.

Założenia tzw. ustawy praworządnościowej

Jednym z głównych założeń uchwalonych rozwiązań jest pozbawienie mocy prawnej uchwał Krajowej Rady Sądownictwa dwóch poprzednich kadencji - podjętych od 2018 r. do maja 2026 r. - i zawierających wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego.

Istota przepisów sprowadza się m.in. do zasady, że stanowisko sędziowskie objęte na podstawie uchwały KRS od marca 2018 do maja 2026 r., z dniem wejścia w życie ustawy stawałoby się wolnym stanowiskiem i postępowanie w sprawie powołania do pełnienia urzędu sędziego na tym stanowisku byłoby przeprowadzane ponownie.

W związku z tym osoby, które bezpośrednio przed powołaniem na stanowisko sędziego na podstawie uchwały nieprawidłowo ukształtowanej KRS zajmowały inne stanowisko sędziowskie, miałyby na nie powrócić, ale do czasu przeprowadzenia nowych konkursów będą mogły być delegowane do dalszej pracy w dotychczasowym sądzie.

Zgodnie z ustawą inne osoby - niebędące sędziami przed powołaniem w latach 2018-2026 - będą mogły powrócić do poprzednio wykonywanego zawodu (np. prokuratora, ubiegać się o wpis na listę adwokatów) albo objąć stanowisko referendarza sądowego. Zajmowane przez te osoby stanowiska sędziowskie staną się – z dniem wejścia w życie ustawy – stanowiskami wolnymi, na które zostaną przeprowadzone ponowne konkursy.

Inne rozwiązania zawarte w ustawie

Ponadto ustawa wprowadza ograniczoną możliwość ponowienia postępowań w określonych przypadkach po orzeczeniach wydanych przez sędziów powoływanych w latach 2018-2026.

Przewidziane są także m.in. zmiany w Sądzie Najwyższym, obejmujące m.in. zniesienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Zlikwidowana ma też zostać instytucja skargi nadzwyczajnej.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki jeszcze przed rokiem, gdy prezentowana przez MS była wczesna wersja tych rozwiązań, oświadczał, że „nie ma dziś takiej mocy – ani rząd, ani parlament – by zmusić prezydenta RP Karola Nawrockiego do podpisania ustaw, które będą złe dla Polski”.

Wiceminister Mazur mówił PAP we wrześniu, że „bez względu na to, czy ta ustawa zaistnieje, to jest to rzecz, którą absolutnie trzeba było zrobić”. Chodzi bowiem - jak dodawał - między innymi o to, aby „nikt później nie zarzucił, iż nie było w ogóle próby systemowego rozstrzygnięcia problemu neosędziów”.

- To jest ważne zarówno z punktu widzenia wiarygodności rządu, jako organu, który czuwa nad porządkiem prawnym w Polsce, czyli takiej wewnętrznej wiarygodności, jak i też z punktu widzenia wiarygodności zewnętrznej, wobec na przykład Unii Europejskiej, że staramy się realizować nasze zobowiązania wynikające z traktatów - tłumaczył Mazur.

Według uchwalonych przepisów w większości miałyby one wejść w życie po upływie 30 dni od ich ogłoszenia.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.