Sądownictwo, służba zdrowia i dekoncentracja mediów – to sprawy, które PiS chce rozstrzygnąć do końca tego roku.



Przyszły rok rozpocznie cykl wyborczy, w którym partie będą walczyły o samorządy, deputowanych unijnych, parlament i prezydenturę. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce wejść w ten okres, wygaszając konflikty. – Tego typu zwrot jest oczywisty, pytanie, czy wytrzymają. Czym innym jest deklaracja Kaczyńskiego: będę spokojny i nie będę nikogo atakował. Czym innym wytrwanie przez dwa lata w takiej formule – zauważa Marek Migalski.