Nie chcemy zakazywać działalności Ubera, chcemy, by mógł funkcjonować na jasno określonych zasadach - mówił w poniedziałek poseł Nowoczesnej Paweł Pudłowski. Przypomniał, że jego klub złożył w ubiegłym tygodniu w Sejmie projekt nowelizacji, który ma tę kwestię regulować.
Reklama

W poniedziałek w Warszawie ponad 2 tysiące taksówkarzy bierze udział w proteście, który ma zwrócić uwagę na problem nielegalnych przewoźników. Organizatorzy protestu w rozmowie z PAP podkreślili, że ma on związek nie tylko z działalnością "Ubera", ale także innych przewoźników, którzy ich zdaniem działają niezgodnie z prawem.

"Nie chcemy zakazywać działalności Ubera, chcemy by mógł funkcjonować, ale na jasno określonych zasadach" – powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie poseł Nowoczesnej.

Pudłowski przypomniał, że w ubiegły wtorek Nowoczesna złożyła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, który zakłada m.in. prawne uregulowanie nowych rodzajów usług transportowych, działających w modelu sharing economy, takich jak np. Uber.

Zgodnie z projektem, kierowcy prowadzący działalność gospodarczą w Polsce mieliby być zobligowani do posiadania licencji na przewóz osób samochodem osobowym. Nie mogliby oni korzystać z przywilejów taksówkarskich, np. z bus-pasów, ale nie mieliby też obowiązku instalacji kas fiskalnych, mogliby zaś jeździć autami nieoznakowanymi. Projekt zakłada też objęcie obowiązkiem podatkowym zarówno platform pośredniczących w świadczeniu usług transportowych jak i firm prowadzonych przez kierowców.

"Rząd nie nadąża za rozwojem nowoczesnych technologii. To właśnie bezczynność rządu wywołuje frustrację taksówkarzy, którzy czują, że są pozbawieni równości konkurowania i dziś podjęli najbardziej radykalną formę protestu blokując ulice dużych miast" – ocenił Pudłowski.

Podkreślił, że zgodnie z propozycją Nowoczesnej taksówkarze zyskaliby równe warunki konkurowania z innymi przewoźnikami na rynku i sami mogliby przejść na nowoczesne technologie, uruchamiając platformę komunikacyjną w postaci aplikacji mobilnej.

"Państwo zyska nadzór nad nową formą przewozów, kontrolę wpływów podatkowych i innowacyjną gospodarkę, dzięki której może zmniejszyć ruch na ulicach i zanieczyszczenie powietrza" - mówił poseł N.

Dyrektor Zespołu Analiz Nowoczesnej Mateusz Sabat ocenił, że na nowej regulacji zyskają przede wszystkim klienci, którzy - jak zaznaczył - będą mogli dokonać samodzielnego wyboru z jakiej legalnej usługi mają zamiar skorzystać bez uszczerbku dla ich wygody czy bezpieczeństwa.

"Klienci będą cieszyć się też z większej konkurencji na tym rynku, bo oznacza to większy wybór, wyższa jakość i niższe ceny. – podkreślił Sabat.