Czarnecki: Do końca przyszłego roku ma być przygotowany dokument dot. przyszłości UE

Unia Europejska
Unia EuropejskaShutterStock
29 maja 2017

Do końca przyszłego roku ma być przygotowany dokument dot. przyszłości UE bez podziału na strefę euro i na kraje, które nie są w tej strefie. Start prac nad dokumentem będzie nie wcześniej niż po wyborach do Bundestagu – poinformował europoseł PiS Ryszard Czarnecki w TVN24BiS.

„Na pięć najlepiej rozwijających się gospodarek w UE, aż cztery są poza strefą euro” - zauważył Czarnecki pytany w poniedziałek o wejście Polski do strefy euro w najbliższym czasie. Chociażby z tego powodu, jak twierdzi, „nie ma co się pchać”. Jednocześnie dodał, że Polska „wciąż ma drugie miejsce jeśli chodzi o wzrost PKB” oraz że odnotowuje „wzrost inwestycji”.

Dlatego też, podkreślił, „to że nie jesteśmy w strefie euro nam nie przeszkadza, wręcz pomaga”. „Polska jest jednym z najbiedniejszych państw w UE; kraje biedne zaś na strefie euro traciły, a nie zyskiwały” – mówił europoseł.

Według niego obecnie jesteśmy skazani na współpracę z Niemcami i Francją, w ramach Trójkąta Weimarskiego. Jak podkreślił, z nieoficjalnych informacji, jakie posiada, wynika, że „do końca przyszłego roku ma być przygotowany dokument dot. przyszłości UE, bez podziału na strefy euro i krajów, które nie są w strefie euro". "I tu Polska musi brać bardzo aktywny udział” - ocenił.

Jak dodał, „start do prac nad dokumentem będzie nie wcześniej niż po wyborach do Bundestagu”.

Czarnecki odniósł także się do wypowiedzi Angeli Merkel, która nie była zadowolona z wyników zakończonego w sobotę szczytu G7 na Sycylii. Podczas niedzielnego wystąpienia na wiecu wyborczym w Monachium wyraziła wątpliwość co do niezawodności USA jako partnera i zaapelowała do krajów UE o zachowanie jedności. „Czasy, gdy mogliśmy się całkowicie oprzeć na innych, dobiegły końca” – mówiła. „My, Europejczycy, musimy wziąć nasze sprawy w swoje ręce” - dodała.

Zdaniem Czarneckiego, taka postawa kanclerz Niemiec ma swoje dobre strony. „USA będzie chciało szukać innych partnerów w Europie, bo do tej pory Niemcy były pośrednikiem pomiędzy Waszyngtonem, a UE”, np. w Wielkiej Brytanii, czy Polsce - podkreślił. Zaś z drugiej strony, dodał, „Niemcy będą musiały szukać partnerów pod ręką – sąsiadów. „Bez Polski nie uratuje się projektu europejskiego” - mówił europoseł.

Pytany o politykę migracyjną i stanowisko polskiego rządu w tej kwestii, podkreślił, że kanclerz Niemiec ma szansę na czwarte zwycięstwo, co będzie „wielkim sukcesem”. Z tej przyczyny, podkreślił Czarnecki, z pewnością w najbliższym, przedwyborczym czasie nie zmieni zdania w tak ważnej i wrażliwej kwestii, jaką jest sprawa uchodźców.

Dlatego, jak dodał, choć „polityka migracyjna UE jest fatalna i czas na jej weryfikację”, „nie wiemy, jaka będzie decyzja UE w sprawie potencjalnych kar".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.