Autopromocja

Perły samorządu 2018: Gminy wiejskie – najlepsi włodarze

urzędnik urząd papiery dokumenty
urzędnik urząd papiery dokumentyShutterStock
23 maja 2018

Na podium znaleźli się włodarze gminy Iława, Świdnica i Tarnowo Podgórne.

3341783-i02-2018-099-088000600.jpg

I MIEJSCE – KRZYSZTOF HARMACIŃSKI, IŁAWA

Dopasowujemy się do potrzeb i wymagań inwestorów

Zachęcają państwo inwestorów elastycznymi godzinami pracy urzędników. Na czym to polega?

3341795-i02-2018-099-088000600.jpg

Normalnie urząd jest czynny od 7.15 do 15.15. Jeśli jednak zachodzi potrzeba, to zarówno ja, jak i pozostali pracownicy zostajemy po godzinach, tzn. jedziemy z potencjalnymi inwestorami w teren, pokazujemy go i wyjaśniamy uwarunkowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. W trakcie realizacji jakiegokolwiek przedsięwzięcia udzielamy też wszelkich informacji o możliwej pomocy administracyjnej i technicznej Pokazujemy również ewentualne możliwości, jeśli chodzi o budowę niezbędnej infrastruktury, tj. dróg dojazdowych, sieci wodociągowych i kanalizacyjnych etc. Uważam, że stwarzanie atmosfery życzliwości, a także nasza gotowość dopasowania się do potrzeb i wymagań przedsiębiorców, to dodatkowa zachęta do inwestowania w naszej gminie.

Urzędnicy nie skarżą się na taki system pracy?

O tym, że taki styl pracy obowiązuje w naszym urzędzie, wiedzą wszyscy pracownicy, w szczególności zatrudnieni w referacie rozwoju lokalnego i promocji gminy. Urzędnicy to akceptują, a ja oczywiście staram się doceniać ich zaangażowanie w wykonywanie obowiązków służbowych.

Aspirujecie państwo do prowadzenia gminy w sposób menedżerski...

Tak, mamy profesjonalne i życzliwe podejście do inwestora. Podpowiadamy, doradzamy, wskazujemy na pozytywne strony lokalizacji, ale także nie ukrywamy zagrożeń. 

II MIEJSCE – ADAM JASKULSKI, ŚWIDNICA

Dobrze przygotowany grunt dla przedsiębiorców

Nie są państwo objęci specjalną strefą ekonomiczną, a mimo to z powodzeniem przyciągają inwestorów...

Strefy ekonomiczne nie są jedyną receptą na rozwój, a przynajmniej nie w każdych warunkach. U nas najlepszym rozwiązaniem są gminne strefy aktywności gospodarczej, które stopniowo uzbrajamy i udostępniamy inwestorom. Co ciekawe, są to zarówno przedsiębiorcy z naszego terenu, jak i inwestorzy zewnętrzni.

3341807-i02-2018-099-088000600.jpg

Czym ich przyciągacie?

Naszym atutem jest dobre przygotowanie terenów, które oferujemy. Nie bez znaczenia jest także system ulg i zwolnień podatkowych, ale chyba jeszcze ważniejsze jest właściwe traktowanie i staranna obsługa potencjalnych inwestorów przez urząd gminy. Każdego traktujemy z szacunkiem. Nasz samorząd jest realnym partnerem podmiotu gospodarczego, nie tylko sztywną instytucją. Co ciekawe, niektórzy z nich skorzystali z naszych powiązań z zagranicznymi samorządami, nawiązując konkretne kontakty gospodarcze.

Jacy są to partnerzy?

Najdłużej i najszerzej współpracujemy z Lübbenau (Brandenburgia), natomiast w węższym wymiarze – pod kątem wymiany kulturalnej, spotkań młodzieży itp. – z rosyjską gminą Pawłowskoje leżącą nieopodal Susdala, czy Drohobyczem w obwodzie lwowskim. Natomiast zamarła, głównie z racji odległości, bieżąca współpraca z gminą Nicolaievka w Mołdawii. Przy czym ostatnio nawiązaliśmy współpracę z kolejną miejscowością na Ukrainie – chodzi o wieś Strzelczyska w powiecie Mościska (obwód Lwów). Nie jest to jednak typowo ukraińska wieś, lecz taka polska wyspa na dawnych Kresach II Rzeczpospolitej. W efekcie tej współpracy na przełomie czerwca i lipca będziemy gościć w naszych domach dwadzieścioro dzieci stamtąd. Dla nich już teraz jest to duże przeżycie. 

III MIEJSCE – TADEUSZ CZAJKA, TARNOWO PODGÓRNE

Mieszkania dla tych, których nie stać na kredyt

Pańska gmina zainicjowała program budowy mieszkań z dojściem do własności. Kto może z niego skorzystać?

Program rozpoczęliśmy na początku 2015, a zakończymy prawdopodobnie jesienią tego roku. Przede wszystkim musieliśmy rozpoznać, jakie są potrzeby mieszkańców, bo kierujemy go do stosunkowo wąskiej, wyraźnie określonej grupy osób. Przygotowaliśmy ankiety i zaprosiliśmy zainteresowanych na spotkanie. Przyszło ok. 30 osób, które od początku były zdecydowane przystąpić do projektu. To mieszkańcy, którzy z jednej strony mają dochody wykluczające możliwość ubiegania się o mieszkanie komunalne, a z drugiej na tyle niskie, że nie otrzymają kredytu w komercyjnym banku. Przyjęliśmy zasadę, że pierwszeństwo będą miały rodziny z dziećmi oraz lokatorzy mieszkań komunalnych, bo – nie ukrywam – chodziło nam także o uwolnienie części z nich dla osób oczekujących w kolejce.

Czy realizując program, gmina korzystała z finansowania zewnętrznego?

Nie, przeznaczyliśmy tylko środki z naszego budżetu. Realizację zadania powierzyliśmy spółce komunalnej.

Co było katalizatorem decyzji o budowie?

Tak jak wspominałem, to efekt naszych obserwacji. Wielu mieszkańców przychodzi do urzędu z zapytaniami o mieszkania komunalne, informując, że wydają nawet 1,5 tys. zł na wynajem. Doszliśmy do wniosku, że za podobną kwotę można by skorzystać z lokalu w naszym programie. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.