Gminy, gdzie dużo pali się węglem, muszą wybierać: podnieść opłaty za wywóz nieczystości albo utylizować pozostałości z pieców w nieekologiczny sposób. Resort środowiska mógłby rozwiązać problem, ale się ociąga.
Z perspektywy dużych miast, gdzie gospodarstwa domowe ogrzewane są przede wszystkim gazem, problem może wydawać się błahy albo wręcz nieistotny. Są jednak gminy, w których aż jedną piątą odpadów stanowi popiół. Na południu kraju, gdzie wiele domów nadal ogrzewa się węglem, na jedną osobę przypada średnio aż 100 kg pozostałości po spaleniu surowca (w skali roku). To rodzi sporo problemów. Największym jest to, że popiół niszczy instalacje do przetwarzania odpadów. Ponadto wrzucany do jednego pojemnika z innymi śmieciami brudzi je, przez co znacznie trudniej jest je wyselekcjonować i przekazać do recyklingu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.