Znani samorządowcy kandydują do parlamentu, niektórzy są lokomotywami swoich list. Jeśli zdobędą mandat, do ratusza może zawitać komisarz.
Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, Jacek Wiśniewski, prezydent Mielca, Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia, Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa, Andrzej Dziuba, prezydent Tych – to tylko kilka osób z armii samorządowców, którzy chcą kandydować do Sejmu i Senatu. Zakładając, że część z nich zdobędzie mandat posła albo senatora – będzie to dla nich i dla ich zastępców oznaczać koniec kariery samorządowej. A do wyborów kolejnych włodarzy pozostanie zaledwie około sześciu miesięcy. To – co do zasady – za mało, by rozpisywać wybory uzupełniające. Co więc się wydarzy?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)