Obietnica wyborcza numer jeden: „Podróż za uśmiech”, czyli darmowe autobusy wyborcze

Przystanek autobusowy
Do grona prekursorów bezpłatnych przewozów wraz ze startem roku szkolnego dołączyły ostatnio kolejne miasta. ShutterStock
11 września 2018

Bezpłatne przejazdy komunikacją miejską, stały się przedwyborczą obietnicą numer jeden. Miasta na potęgę dopłacają, by rozpowszechnić bezpłatny transport wśród swoich mieszkańców. Już prawie 50 miejscowości w całej Polsce zdecydowało się sypnąć groszem, by ich uczniowie i młodzież nie musieli kasować biletów. Taka inicjatywa kosztuje samorząd średnio od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych rocznie.

Szkopuł w tym, że doświadczenia miast z takimi rozwiązaniami są bardzo różne. Podczas gdy zwolenników fundowania darmowych przejazdów – zwłaszcza wśród samych mieszkańców – nie brakuje, zdaniem wielu ekspertów korzyści, które płyną z takich eksperymentów, są znikome.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.