Zgaszone światła na ulicach czy jedna włączona żarówka na szpitalnym korytarzu – takiego czarnego scenariusza obawiają się samorządy
Prognozę takiego energetycznego kataklizmu przedstawili sami zainteresowani na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). Oparli ją na doświadczeniach z ostatnich tygodni, kiedy to rozgrywały się losy wielu postępowań przetargowych na zakup prądu. Ich wyniki nie napawają optymizmem, bo cena energii na giełdach jest prawie dwukrotnie większa niż rok wcześniej, co znalazło swoje odbicie w złożonych ofertach.
– Otrzymujemy bardzo niepokojące sygnały z miast, gdzie trwają lub dobiegają końca procedury, że te wzrosty będą co najmniej kilkudziesięcioprocentowe – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich. I wymienia, że chociażby Bydgoszcz zapłaci za prąd o ok. 57 proc. więcej niż w tym roku, Warszawa o ok. 67 proc., a w Gdańsku szacuje się, że będzie to 55 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.