Kompostowe wąskie gardło utrudnia gminom prawidłowy recykling

Kompost, obierki
<p>Od 2021 r. do poziomów recyklingu nie wlicza się wszystkiego, co wjechało do zakładu przetwarzania na tzw. bramie, ale to, co rzeczywiście zostało do recyklingu lub ponownego użycia przekazane</p>Shutterstock
1 czerwca 2022

Trudno im osiągnąć odpowiednie jego poziomy, bo instalacje, do których oddają zielone i kuchenne resztki, nie mogą uznać, że przestają być one odpadem. Brakuje im do tego ministerialnych certyfikatów, na które czeka się latami

Od 2021 r. do poziomów recyklingu nie wlicza się wszystkiego, co wjechało do zakładu przetwarzania na tzw. bramie, ale to, co rzeczywiście zostało do recyklingu lub ponownego użycia przekazane. A odpady zielone i resztki kuchenne stanowią największy wagowo odsetek śmieci selektywnie odbieranych od mieszkańców. I żeby uznać taki kompost za recykling, musi być on wytworzony w instalacji, która ma swoisty certyfikat, czyli pozwolenie ministra rolnictwa na wprowadzenie do obrotu nawozu organicznego lub organicznego środka poprawiającego właściwości gleby. - Wciąż stosunkowo niewiele instalacji przetwarzających odpady komunalne posiada do tego stosowne uprawnienia . Jeszcze mniej ma odpowiednią wydajność i zapas, żeby przyjmować odpady bio z innych gmin - mówi dr Jacek Pietrzyk z firmy Deloitte. Nie ma wątpliwości, że bez rozwiązania kwestii przetwarzania odpadów ogrodowych i kuchennych nie da się właściwych poziomów recyklingu osiągnąć.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png