Prezydenckiemu wetu przyjrzą się służby? Minister Nowacka oburzona decyzją Nawrockiego

Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka nie odpuści ws. eDziennika. Szefowa MEN ma zamiar nawet sięgnąć po pomoc służb. Nowacka chce, by okoliczności zawetowania ustawy o eDzienniku zostały zbadane, bo w jej ocenie argumentacja prezydenta niebezpiecznie pokrywa się z tezami prezentowanymi przez komercyjnych operatorów dzienników elektronicznych.

W piątek prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Prawa oświatowego oraz nowelizację ustawy o systemie informacji oświatowej. Zmiana zaplanowana przez MEN zakładała, że od roku szkolnego 2026/2026 w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych ruszy pilotażowy program korzystania z państwowego eDziennika.

Nowe narzędzie w kolejnym roku szkolnym, czyli 2027/2028 miało być powiązane z Systemem Informacji Oświatowej (SIO) i stać się bezpłatną alternatywą dla komercyjnych rozwiązań obecnych na rynku.

Czytaj także: Nawrocki o eDzienniku: „Nie jestem przeciwko”. Postawił jeden warunek

W uzasadnieniu weta Karol Nawrocki podkreślił, że nie sprzeciwia się wprowadzeniu państwowego eDziennika. Zastrzegł jednak, że przepisy regulujące jego funkcjonowanie powinny zostać odpowiednio przygotowane.

Szefowa MEN reaguje na weto prezydenta Nawrockiego

Barbara Nowacka widzi jednak sprzeciw prezydenta nieco inaczej. Szefowa MEN gościła w niedzielę wieczorem na antenie TVP Info, gdzie w mocnych słowach odniosła się do prezydenckiego weta. Nowacka nie kryła oburzenia i stwierdziła, że „zarzuty prezydenta sprawiają wrażenie zarzutów stricte lobbystycznych”. W jej ocenie wdrożenie rocznego pilotażu państwowego eDziennika w szkołach, które się do niego zgłosiły, było sensownym rozwiązaniem.

Szefowa MEN postanowiła skomentować również kwestie związane z bezpieczeństwem informacji. Jak zapewniła, państwowe rozwiązania nie gromadziłyby zbędnych danych, a te gromadzone w państowym eDzienniku byłyby odpowiednio zabezpieczone i chronione.

Nowacka stwierdziła, że dla rodziców państwowy eDziennik byłby bardzo korzystny, bo nie musieliby ponosić opłat związanych z korzystaniem z niego, jak ma to miejsce obecnie, gdyż na rynku dostępne są wyłącznie komercyjne rozwiązania.

Służby przyjrzą się motywacji prezydenta?

Szefowa MEN zaznaczyła, że planuje zawiadomić służby ws. prezydenckiego weta. Nowacka chce, by służby przyjrzały się, czy „nie doszło do niewłaściwych działań i działań lobbingowych, takich wprost”.

- Czytam uzasadnienie weta i czytałam kilka pism, które też trafiły do ministerstwa we współpracy z dwoma głównymi operatorami przygotowane i to są właściwie te same słowa - podkreśliła Nowacka.

W jej ocenie może to wskazywać, że decyzja prezydenta stawia wyżej interes prywatnych podmiotów niż potrzeby rodzin i bezpieczeństwo danych uczniów. Zdaniem minister Nowackiej to oczywiste, że prywatne firmy mogą się obawiać konkurencji ze strony bezpłatnej propozycji przygotowanej przez państwo, gdyż rynek oświaty generuje dla nich znaczne przychody.

Na skutkach prezydenckiego weta Nowacka nie zostawiła suchej nitki. Jak przyznała, to weto jest niemądre, uderzające po kieszeni rodziców i bardzo lobbystyczne. – Zyskują na nim dwie prywatne firmy, a tracą rodzice - skwitowała szefowa MEN.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.