Rodzice postarali się, by ich dzieci powtarzały siódmą klasę. Uczniowie mają większe szanse na liceum?

szkoła nauczyciel
Kolejną rzeczą, której obawiają się dorośli, jest to, że ósmoklasiści będą podchodzić do egzaminu po raz pierwszy. Nie wiadomo, jak im pójdą testy. Ani ile punktów trzeba będzie uzyskać, by się dostać do wybranejplacówki. A papiery składa się w szkołach jeszcze przed ogłoszeniem progów punktowych.ShutterStock
28 lutego 2019

Część rodziców, chcąc uchronić dzieci przed tegoroczną rekrutacją, postarała się, by w ub.r. nie zdały do następnej klasy. Powód? Wiosną o miejsca w szkołach ponadpodstawowych walczyć będą dwa roczniki uczniów – absolwenci podstawówek i gimnazjów. To zmniejsza szanse dostania się do wybranej szkoły. Stąd pomysł na powtarzanie siódmej klasy i przystąpienie do egzaminu o rok później.

4162339-indeks-dzieci.jpeg

Dyrektorzy szkół przyznają, że mają uczniów, którzy nie otrzymali promocji na prośbę rodziców. A z danych Ministerstwa Edukacji wynika, że siódmą klasę powtarza obecnie ponad 6 tys. uczniów. Dla porównania: w klasach czwartych, piątych i szóstych liczba niezdających to ok. 2 tys. Do realizacji tego planu wystarczyła dobra wola nauczyciela i jedna jedynka na świadectwie. Na przykład z WF-u.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.