Koniec z edukacją domową? Zgody będzie udzielać tylko państwowa poradnia psychologiczna

Dziecko, szkoła, uczeń
Nowe przepisy mają też przymusić szkoły do większego wspierania rodziców uczących dzieci na własną rękęShutterStock
22 września 2016

Szefowa MEN od początku kadencji przekonuje, że jednym z celów jej resortu jest danie wolnego wyboru rodzicom, którzy chcą decydować o sposobie edukacji dziecka. Tak Anna Zalewska uzasadniała m.in. przywrócenie obowiązku szkolnego dopiero dla siedmiolatków. Tymczasem projekt nowej ustawy oświatowej przygotowanej przez ministerstwo bardzo mocno ogranicza wybór i utrudnia życie tym, którzy chcieliby sami uczyć dziecko.

2670888-warunki-ktore-trzeba-spelnic.jpg
Warunki, które trzeba spełnić, by uczyć dziecko w domu

Edukacja domowa: obecnie według MEN uczniów kształcących się w tym systemie jest ok. 7 tys. Rodzice rezygnują z posłania dziecka do klasycznej szkoły i decydują, że będą uczyć je sami, z pomocą grupy innych rodziców lub w szkole alternatywnej. Na taką formę kształcenia wyraża zgodę dyrektor szkoły, do której zapisane jest dziecko. Rodzice muszą jednak spełnić kilka wymagań. To właśnie w ich katalogu Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało zmiany. W zaprezentowanym przez szefową resortu projekcie ustawy znalazł się zapis, że dziecko będzie musiało uzyskać opinię publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Do tej pory takie badania mogły prowadzić także placówki niepubliczne.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.