Przedmiot padł ofiarą politycznych kalkulacji – oceniają eksperci. Ich zdaniem w wersji fakultatywnej nie spełni swojej funkcji. Wciąż nie wiadomo, czy będą z niego oceny
Wbrew pierwotnym założeniom szefowa MEN Barbara Nowacka postanowiła, że edukacja zdrowotna nie będzie obowiązkowa. Lekcje zastąpią wychowanie do życia w rodzinie (WDŻ) i rozpoczną się we wrześniu. Zdaniem ekspertów i nauczycieli decyzja została zmieniona w wyniku nacisków środowisk konserwatywnych oraz z powodu kampanii wyborczej.
– Pani minister i cały projekt edukacji zdrowotnej padły ofiarą wyborów prezydenckich. Edukacja znów nie została potraktowana poważnie – mówi DGP dr Karol Dudek-Różycki, nauczyciel chemii i przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych (PSNPP).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.