Rynek pośrednictwa usług finansowych jest pełen patologii – to wiedzą już wszyscy. Co i rusz informujemy o zdarzeniach, które jednoznacznie można zakwalifikować jako krzywdzące dla klientów – czy to korzystających z usług nierzetelnych dystrybutorów produktów ubezpieczeniowych, czy też pośredników w usługach kredytowych.
Przykład? Polisolokaty lub ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Pośrednicy sprzedawali je jako pewny produkt, gwarantujący łatwy zarobek. Niestety koniec tej historii wszyscy znamy: ludzie liczący na dobrą inwestycję nierzadko tracili dorobek swojego życia! Inny przykład: w ostatnich tygodniach głośno jest o ubezpieczeniach sprzętu elektronicznego: rzecznik finansowy poinformował, że ubezpieczenia te – wciskane przy okazji zakupów przez sklepy i markety – są w zasadzie bezużyteczne. Kilka lat wcześniej zaś tysiące polskich rodzin i firm dało się namówić na kredyty frankowe: pośrednicy chętnie eksponowali zalety, za to nie zawsze dostatecznie informowali o ryzyku, jakie wiąże się choćby z kursem walutowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.