Autopromocja

Kredyt: nienawidzimy go, ale nie możemy bez niego żyć

kredyt, finanse, kobieta. długi
Gdzie leży granica między potrzebą a próżnością? Kiedy dług przestaje być bezpieczny, a zaczyna być toksyczny? ShutterStock
22 marca 2013

Tworzy potęgi gospodarcze. Wywołuje kryzysy. Rozwija i niszczy. Daje bogactwo, odbiera rozum. Zabija. Nienawidzimy go, ale żyć bez niego nie możemy. Kredyt. Najlepszy wynalazek ludzkości.

Dziwne, jak wszyscy ukrywamy, że jednym z głównych motorów naszego życia są pieniądze. To słowa Lwa Tołstoja. Prawdziwe 150 lat temu i dziś. Pytanie brzmi: jak te pieniądze zdobyć? Zwłaszcza w Polsce, zniszczonej zaborami, wojnami, komunizmem, bez rodzinnych majątków, bez ropy, kopalni złota. Tutaj, by zacząć żyć, trzeba wziąć kredyt.

– Kredyt to warunek dobrego życia. Przeciętny młody człowiek po skończeniu 20 lat, gdy wchodzi w dorosłość, nie ma innego sposobu, by rozpocząć samodzielne funkcjonowanie – zauważa prof. Ireneusz Białecki z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. – Wzięcie kredytu jest po prostu konieczne. Pozostaje pytanie, na jakich warunkach? – dodaje socjolog.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.