Autopromocja

Wysokie oprocentowanie lokat może stać się kosztowną pułapką

19 grudnia 2011

Wysokie oprocentowanie oferowane przez Finroyal może stać się kosztowną pułapką. Przed firmą, która nie wypełnia polskich ani brytyjskich wymogów prawnych dla instytucji finansowych, ostrzega KNF.

Najnowsza oferta firmy to „kontrakt lokacyjny” zawierany na rok, który klientowi ma przynieść zysk od 8,2 proc. w górę. To poziom do niedawna nieosiągalny dla lokat bankowych. Do skorzystania z tej atrakcyjnej oferty namawiają reklamy: na billboardach i na łamach najpoczytniejszych dzienników. Sama reklama kojarzy się z trwałością i bezpieczeństwem – występuje w niej pilot w mundurze, do złudzenia przypominający osławionego cudownym manewrem lądowania kapitana Tadeusza Wronę. – To nie jest nasz pilot, nie wydawaliśmy zgody na użycie jego wizerunku. To po prostu ktoś podobny. Sprytne – usłyszeliśmy u polskiego przewoźnika.

Ze śledztwa przeprowadzonego przez „DGP” wynika, że dokładnie takie same metody Finroyal stosuje w całej swoje działalności. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda solidnie i bezpiecznie, ale po próbie weryfikacji pojawiają się poważne wątpliwości. Firma oferuje klientom powierzenie pieniędzy w „kontrakt lokacyjny”, o którym milczy cały polski system prawny. Właśnie dlatego Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Finroyal na publicznej liście ostrzeżeń. – Złożyliśmy też zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratorskie postępowanie przygotowawcze w tej sprawie trwa – mówi nam Łukasz Dajnowicz z biura prasowego KNF.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.