Autopromocja

Ubezpieczyciel odpowiada za oszustwa agentów

fraud, kradzież, firma, oszust
Źródłem sprawy był pozew, jaki przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu N. wytoczyło kilka osób, które poczuły się poszkodowane działaniem jego przedstawiciela.ShutterStock
20 grudnia 2016

Za oszustwa osoby wykonującej czynności agenta ubezpieczeniowego odpowiada zakład ubezpieczeń, w imieniu którego ona działała – uznał Sąd Najwyższy.

Źródłem sprawy był pozew, jaki przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu N. wytoczyło kilka osób, które poczuły się poszkodowane działaniem jego przedstawiciela. Chodziło o Mirosława G., który współpracował z firmą N. Usługi Finansowe SA. Była to spółka córka towarzystwa ubezpieczeniowego N. Mirosław G. uczynił ze swej profesji znakomite źródło dochodu. Proponował klientom m.in. ubezpieczenia z inwestycjami, czy lokaty z funduszem inwestycyjnym. Problem w tym, że takich produktów nigdy nie było w ofercie towarzystwa. Mirosław G. na rachunek swojego mocodawcy oszukał klientów na ok. 4 mln zł. Gdy cała sprawa ujrzała światło dzienne, spółka N. – Usługi Finansowe zerwała z oszustem współpracę, a następnie powiadomiła prokuraturę. Mirosław G. został prawomocnie skazany na 2 lata i 8 miesięcy więzienia.

Poszkodowani klienci skierowali swoje roszczenia do towarzystwa ubezpieczeniowego. Uznali bowiem, że to ono powinno pokryć ich niemałe straty. Ale powstał problem – Mirosław G. nie był agentem towarzystwa N., tylko osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne, o której mowa w art. 9 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1450 ze zm). Nie był też pracownikiem, gdyż prowadząc własną działalność gospodarczą, miał z agentem ubezpieczyciela – spółką N. Usługi Finansowe podpisaną umowę-zlecenie. Dlatego w I instancji oszukani przegrali – sąd uznał, że w tym wypadku nie można zastosować art. 11 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, ustalającym odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za działania agentów.

Apelację poszkodowanych oddalono, ale SN orzekł inaczej i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazał, że odpowiedzialność zakładów ubezpieczeń za działania agentów jest ujęta bardzo szeroko i praktycznie oparta na zasadzie ryzyka. Ponadto agent ubezpieczeniowy towarzystwa N., spółka N. Usługi Finansowe powierzyła Mirosławowi G. wykonywanie praktycznie wszystkich czynności z zakresu pośrednictwa ubezpieczeniowego i finansowego, którymi się zajmowała. Zgodnie z umową nieuczciwy przedstawiciel podlegał nadzorowi i mógł być kontrolowany przez spółkę, z którą współpracował.

– Za działania takiej osoby wykonującej czynności agencyjne odpowiada sam agent, a za agenta – zakład ubezpieczeń – podkreślił sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski. 

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2016 r., sygn. akt II CSK 131/16.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.